Sławoj wywołał negatywy :)
piątek, 16 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
sobota, 10 grudnia 2011
czwartek, 8 grudnia 2011
czwartek, 1 grudnia 2011
Spotkanie na które zapraszamy
"Filip Springer nazywa siebie domorosłym archeologiem i wyrusza na Dolny Śląsk. Pędzelkiem, delikatnie, szczegół po szczególe odkrywa i odtwarza fascynującą historię Kupferbergu – Miedzianki, niewielkiego miasteczka między Jelenią Górą a Kamienną Górą, i jej mieszkańców. Kiedyś Kupferberg był miastem górników, przez chwilę perłą turystyczną i wytchnieniem dla kuracjuszy. Położony na szczycie, przez sześćset lat opierał się zawieruchom wojennym. Aż dotarła do niego Armia Czerwona i odkryto w pobliżu rudę uranu…
Tę reporterską opowieść czyta się z zapartym tchem, jak książkę sensacyjną, chociaż wiadomo, że zakończenie jest zupełnie niehollywoodzkie".
Ewa Winnicka
Tę reporterską opowieść czyta się z zapartym tchem, jak książkę sensacyjną, chociaż wiadomo, że zakończenie jest zupełnie niehollywoodzkie".
Ewa Winnicka
wtorek, 29 listopada 2011
niedziela, 27 listopada 2011
Jestem z Wenus cz. 2
Dużo zabawy i jeszcze więcej wiedzy. Współpraca bardzo ciekawa.
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Kapitał Ludzki.
Dziewczyny z Gumnazjum nr 1, 2, 3 i Sportowego biorą udział w projekcie "Jestem z Wenus".
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Kapitał Ludzki.
Dziewczyny z Gumnazjum nr 1, 2, 3 i Sportowego biorą udział w projekcie "Jestem z Wenus".
piątek, 25 listopada 2011
WPP i Osiedle już dziś
Już dziś wernisaż. A od soboty można podziwiać najlepsze prasowe zdjęcia świata.
Wernisaż: 25.11.2011 r. godzina 18.00 (obowiązują zaproszenia).
Wystawa czynna codziennie do 18 grudnia 2011 roku, w godzinach od 10.00 do 20.00.
Obowiązują następujące ceny biletów: 4 zł - ulgowy, 8 zł - normalny. Brak bezpłatnych niedziel.
Obowiązują następujące ceny biletów: 4 zł - ulgowy, 8 zł - normalny. Brak bezpłatnych niedziel.
Michał Grocholski "Osiedle"
W galerii Aneks obok głównego wejścia do GSW można oglądać wystawę członka Fundacji 2.8. Bardzosubiektywan opowieść o największym opolskim blokowisku. Zapraszamy.
Wernisaż: 25. listopada 2011, godz. 17.30,
wystawa czynna do 18. grudnia 2011
wystawa czynna do 18. grudnia 2011
środa, 23 listopada 2011
Lunagrafia na wyobraźnię
Spotkanie jak widać cieszyło się sporym zainteresowaniem. Lunagrafia zaskoczyła, zdziwiła, zachwyciła. Cieszymy się, żę mogliśmy pokazać Adama prace.
poniedziałek, 21 listopada 2011
Projekt "Jestem z Wenus"
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Kapitał Ludzki.
Dziewczyny z Gumnazjum nr 1, 2, 3 i Sportowego biorą udział w projekcie "Jestem z Wenus".
Na zdjęciach warsztaty, które przeprowadziliśmy.
Temat "emocje" i dziewczyny rozbiegły się po całej szkole :)
Dziewczyny z Gumnazjum nr 1, 2, 3 i Sportowego biorą udział w projekcie "Jestem z Wenus".
Na zdjęciach warsztaty, które przeprowadziliśmy.
Temat "emocje" i dziewczyny rozbiegły się po całej szkole :)
piątek, 11 listopada 2011
poniedziałek, 7 listopada 2011
Chris Nidenthal w Opolu - ODWOŁANE!!!
W ramach Opolskiej Jesieni Literackiej w Miejskiej Bibliotece Publicznej miało odbyć się spotkanie z Chrisem Nidenthalem
SPOTKANIE ODWOŁANE
8 listopada godz. 17.00, Miejska Biblioteka Publiczna ul. Minorytów 4
Ciekawy wywiad można przeczytać na stronie fotoTAPETY - TUTAJ

piątek, 28 października 2011
wtorek, 25 października 2011
po wystawie
Już po festiwalu, ale na stronie www.bp-atelier.com pojawił się bardzo ciekawy tekst Pani Oli Lubczyńskiej dotyczący wystawy Michała Szlagi:
Nie ufaj klientom. Unikaj pijanych klientów.
Jeżeli klient robi problemy albo chce, żebyś
wykonywała rzeczy, na które nie masz ochoty,
nie wpadaj w panikę. Udawaj, że na wszystko
się zgadzasz i szukaj drogi ucieczki.
Michał Szlaga, pochodzący z Trójmiasta, fotograf, którego prace możemy oglądać w najbardziej prestiżowych polskich czasopismach, podjął się trudnego tematu. Prostytucja w naszym kraju, choć jest narastającym problemem społecznym, stanowi wciąż tabu. Nie można jednak nie zauważyć setek kobiet stojących przy głównych drogach. Gapimy się na nie z niezdrową ciekawością, szydzimy, sami mając przecież na sumieniu niejeden grzeszek, o większym lub mniejszym kalibrze. I korzystamy z ich usług.
Michał, mijając je wielokrotnie na trasie Gdańsk-Warszawa, podjął się próby opowieści o tych dziewczynach . Robił im dyskretnie zdjęcia w "naturalnym" środowisku. Fotografie są niepozowane i wykonywane z przejeżdżającego auta. Pikselowa zasłona, deformująca twarze, zapewniła im anonimowość, a autorowi uniknięcia łatki poszukiwania taniej sensacji. Im, czyli kobietom, które choć zdają się być uprzedmiotowione, pozostają wciąż kobietami z krwi i kości.
Jeżeli klient cię dusi, nie próbuj odciągać jego
rąk, zamiast tego mocno ściśnij jego jądra. Idź
na kurs samoobrony. Nie trzymaj dużych sum pieniędzy
w miejscu pracy. Jeżeli masz długie włosy, schowaj je
pod peruką, którą łatwo można ściągnąć.
Fotografie uchwycają wolne chwile. Pomiędzy. Czas oczekiwania na klienta. Drepczą wzdłuż drogi by nie zmarznąć. Łapią darmową opaleniznę. Odganiają komary. Naciągają kozaki "muszkieterki". Siadają na pieńkach czy turystycznych krzesełkach. Obok nieodłączna, dwufunkcyjna woda mineralna. Parasol w razie ulewy. I "raybany" by nie spłynął tusz. Dzwonią do matki albo do chłopaka. Uczą się do kolokwium. Bo nie wszystkie mają stracone złudzenia, choć historie ich życia są do siebie bliźniaczo podobne. Bieda w domu, przemoc, chęć łatwego zarobku. Zapewnienie dziecku godnego życia. Traktowanie tego zawodu tymczasowo, by się usamodzielnić, co nie zawsze się udaje. Historia, którą opowiada swymi fotografiami Michał Szlaga, nie ma być rzewna jak w "Pretty woman". Chce uzmysłowić, że ich życie nie kończy się wyłącznie na ulicy. Nazywane "tirówkami" czy "grzybiarkami", mają swoje imiona, choć tożsamość odzyskują dopiero "po godzinach", kiedy stają się matkami, studentkami czy naszymi sąsiadkami.
Nigdy nie zakładaj do pracy apaszek, szali, naszyjników,
którymi klient może cię udusić. Nie noś ze sobą torby
na długim pasku. Zawsze miej przy sobie coś, czego
możesz użyć jako broni - lakier do włosów, pęk kluczy.
Nie ważmy się "rzucać" w nie kamieniami. Hłasko twierdził, że "dziwka to nie zawód, a moralność". Ta zaś bywa kwestią czasu i sytuacji. Mądra i skłaniająca do refleksji wystawa. Cieszę się, że Michał wybrał BP Atelier na ekspozycję swoich prac. Kameralna sala na Pasiecznej świetnie oddała klimat i powagę tej historii oraz pozwoliła na zachowanie intymności.
Wybieraj miejsca dobrze oświetlone i niezbyt odosobnione.
Obejdź samochód dookoła aby się upewnić, że w środku się
nikt nie ukrywa. Nie idź nigdy z więcej niż jednym klientem,
nawet, jeśli oferują ci olbrzymią sumę pieniędzy.
Uciekaj zawsze pod prąd...
Wykorzystałam fragmenty ze swoistego zbioru przepisów BHP udostępnionego mi przez Michała.
Ola Lubczyńska

poniedziałek, 10 października 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)